Hubert Sosnowski

Dzień sądu

Wszystko zaczęło się od pewnego poety.

Z desperacją godną tonącego próbował przywołać natchnienie. Zamknął się w pokoiku na poddaszu, sam na sam z butelką wina, uchylił okna i zaczął pisać w przytłumionym świetle. Kolejne strony z pożółkłej ryzy, czekającej tu od zawsze, lądowały w koszu przy akompaniamencie pogardliwych przekleństw twórcy. Jakby to była wina papieru. Znęcanie się nad starszym kolegą obserwował wystający z półki techniczny blok rysunkowy. Kartki zaczęły szaleńczo fruwać w powietrzu, gdy niewiarygodnie silny wiatr wdarł się do środka.

Cisza wyborcza

CISZA WYBORCZA


ARCYDRAMAT POLITYCZNY

W JEDNEJ SCENIE ZAWARTY


Osoby dramatu:

DZIENNIKARZ – Tomasz Lis Na Żywo

UPIÓR – Zmartwychwstały Wódz Józef Piłsudski


AKT I


SCENA 1

Subskrybuj RSS - Hubert Sosnowski