Sylwia Prochowska

Czerwona czy niebieska?

Znacie to uczucie, gdy macie tylko dwie rzeczy do wyboru, a i tak nie potraficie się zdecydować?

A macie czasem przeczucie, że ten wybór zmieni całe wasze życie?

Trudna miłość jelitowa

Było ciemno, ciepło i wilgotno. Pseudomonas czuł rytmicznie tętniące naczynia. „Tak tu przytulnie” - pomyślał. Wychylił się jednak spomiędzy kosmków jelitowych, gdy tylko mignęła mu w oddali ona – Salmonella. Zaadsorbowała się do błony śluzowej parędziesiąt mikrometrów od niego – tak blisko, a tak daleko.

Zapłać potem

Aureliusz rozpaczliwie potrzebował pieniędzy. Ta właśnie paląca potrzeba przywiodła go przed potężny budynek domu bankowego, onieśmielający swym ogromem i przepychem. Pełen obaw wszedł do środka.

Zawieszony nad jednym z kontuarów wielki napis głosił: „NOWOŚĆ, TYLKO U NAS! POŻYCZKA - WEŹ PIENIĄDZE, SPŁAĆ POTEM!”

Aureliusz skończył literować zdanie, pomyślał trochę i rozpromienił się.

- Witam szanownego pana! Czym mogę służyć? – powitał go urzędnik w białej todze.

- Chciałbym pożyczyć tysiąc denarów…

Locus minoris resistentiae

Potwór wypełzł ze swego leża. Pomalutku, z ogłuszającym rykiem przemierza swój teren, pożerając wszystko, co znajdzie na swej drodze.

Zwykle uciekam i chowam się, gdy tylko usłyszę pierwsze tony jego upiornego wycia, ale nie dziś. Dziś stawię mu czoła.

Omijam go szerokim łukiem. Wiem, że na nic były bezpośredni atak na jego opancerzone ciało. Za to znam jego słaby punkt. Nie wiem, skąd we mnie ta wiedza, ale zamierzam z niej skorzystać. Zakradam się do potwora od tyłu. Wpatruję się w długi, cienki, poskręcany ogon.

Teraz!

Subskrybuj RSS - Sylwia Prochowska