Marcin Elantkowski

Trzylatek

Jestem trzylatkiem. Tak mało, cholernie mało…

Otwieram oczy, sprawdzam kalendarz – zero wpisów. Zapowiada się dzień jak każdy inny. Karmienie, sen, karmienie, sprzątanie…

 Nadchodzi pora żarcia. Niedługo zwariuję. I jeszcze to kretyńskie przezwisko.

- Kubusiu, bądź tak łaskaw i przynieś mi jeszcze trochę rurek.

„Ruszyłbyś zad parszywy grubasie.”

- Już się robi, coś jeszcze?

 „Kiedy ostatni raz ruszyłeś zad z fotela, prosiaku?”

- I kubek coli. No już, już!

„Obyś się zakrztusił.”

- Wedle życzenia.

Subskrybuj RSS - Marcin Elantkowski