Paweł Mateja

Gumowa lalka

Ojcowski dotyk, ojcowski pas. Brzydki smak w ustach i pieczenie w kroczu, to wszystko zmieniało dziewczynkę nocami w lalę. Wdmuchiwane bez czułości powietrze sprawiało, że stawała się jędrna, napęczniała i nieszczęśliwa.

Skóra była jak lateks, ale przenikał ją ból, wstyd. Tatuś przychodził, a córeczka przestawała oddychać, bezmyślnie wpatrując się w ścianę.

By zakończyć męczarnie, wielkim nożem zrobiła w małej ręce dziurę; zapadała się w sobie, kurczyła aż stała się płaska i bezużyteczna.

Porcelanowa laleczka

Wpierw policzki zmieniły się w porcelanę, później zaszkliły się beznamiętne oczy. Kolejne uderzenia zmieniały skórę w zimną, delikatną masę.

By ukryć siniaki kładła na twarz puder, usta pociągała karminem, oczy czernią. Skóra stawała się bledsza.

Krucha porcelanowa laleczko, co czułaś, gdy wieczorami wracał wściekły i pijany? Gdy udawałaś, że śpisz, a on i tak załatwiał swoje potrzeby. Czy chciałaś mieć serce z kamienia?

Subskrybuj RSS - Paweł Mateja