Komunikat o błędzie

  • Nie udało się utworzyć pliku.
  • Nie udało się utworzyć pliku.

Jakub Luberda

Rybka

Kobieta poczekała, aż jej chłopak wyjdzie do łazienki. Z opuszczoną głową podeszła do okna wychodzącego na port i szczelnie ściągnęła zasłony.

– No co ty, Mizuko. Taki piękny księżyc, a ty zasłaniasz okna? – zapytał Artur, gdy wszedł do pokoju.

– N… nie mogę spać.

– Tak mi przykro, rybko. – Przytulił ją i pocałował w czoło. – Skoro nie możesz spać, może obejrzymy pełnię z portu? Chciałbym zobaczyć, jak się odbija w wodzie.

– To... nie najlepszy pomysł – odparła cicho. Wzrokiem błądziła po podłodze.

Subskrybuj RSS - Jakub Luberda