Komunikat o błędzie

  • Nie udało się utworzyć pliku.
  • Nie udało się utworzyć pliku.

Mateusz Tokarski

Wycieczka do muzeum

W jego oczach ów kamień, wydobyty spod wiecznie ruchomych piasków pustyni, był abominacją. Nie dlatego, że tajemniczy głaz miałby być niemym świadkiem nieopisywalnych w swej ohydzie rytuałów. Z radością błogosławiłby każdego plugawego kapłana i każde krwiożercze bóstwo, któremu ten służył, gdyby tylko mógł poznać dokładną naturę i cel tych koszmarnych obrzędów.

Prawdopodobieństwo na Smoczej Górze

Góra ta od zawsze stanowiła temat niezliczonych opowieści. W zbudowanym w jej cieniu Mieście od samych jego początków bajano o krasnoludach szukających nieprzebranych bogactw w jej korzeniach, pannach zaklętych w ostańce i iglice skalne, złośliwych biesach żyjących w rozpadlinach, rycerzach oczekujących na swój czas w bezdennych jaskiniach, które dzielili z plugawymi stworami… i oczywiście o smokach. Jakżeby inaczej – żadna szanująca się góra, zwłaszcza tak samotna i monumentalna, nie mogła się obejść bez smoków zamieszkujących jej szczyt.

Subskrybuj RSS - Mateusz Tokarski