Maciej Żołnowski

Dlaczego baca Maćko nie powinien był zatrzymywać się nad strumykiem Barujcem

Dzień był słoneczny, ciepły i bezwietrzny. Przysiadł więc baca Maćko na kamieniu nad potokiem przy zbiegu dwóch głównych dopływów Barujca, w okolicach Łazka i Zebrzydki. Usiadł i zaobserwował subtelne, niemalże muzyczne zjawisko w postaci refleksów świetlnych, rzucanych przez lustro wody na dwa głazy, znajdujące się po drugiej stronie strumyka.

Subskrybuj RSS - Maciej Żołnowski