Maciej Oleszek

Największy fan

Nazywam ich wielkimi fanami. Skoro sami tytułują mnie „największym fanem”, nie pozostaje mi nic innego, jak tylko uznać swoją wyższość i umieścić resztę fanów o szczebel niżej. Bardzo łatwo można ich rozpoznać, właściwie sami się ujawniają. Moje nazwisko wywołuje u nich natychmiastową reakcję: „Musisz być największym fanem!”. Normalni ludzie nie dostrzegają żadnych konotacji między brzmieniem mojego nazwiska a bohaterem fantastycznej sagi z mocą i mieczami świetlnymi. Wielcy fani to co innego. Reagują z szybkością statków kosmicznych ich ukochanej serii – szybciej od światła.

Subskrybuj RSS - Maciej Oleszek