Patrycja Żurek

Bezkofeinowa

Prawą, głuptasie, prawą! Klepnęłam się w czoło i westchnęłam zirytowana. Znów pomyliłam stopy i wstałam lewą nogą. No jak można się tak zakręcić, co? Facet na egzaminie na prawo jazdy nawet nie skomentował, jak kilka razy skręciłam nie w tę stronę, gdzie trzeba. Cud, że mnie nie oblał.

Lewa noga, ja pierdolę! I co teraz będzie z dnia? Kupa. Przecież tego uroku cofnąć się nie da. A do tego jeszcze poniedziałek. Pierwszy dzień w nowej pracy. Oj, Kaśka, Kaśka, toś się wpakowała w…

Zresztą nieważne.

Subskrybuj RSS - Patrycja Żurek