Bruce Golden

Nie ta liga

Piłki do kosza odbiły się od szafek, rzucone z obrzydzeniem buty uderzyły o podłogę, a pienista plwocina splamiła ściany. Kolumna umundurowanych weteranów wkroczyła do pomieszczenia. Niektórzy mamrotali, inni narzekali, niechybny znak kolejnej porażki. Pomieszczenie momentalnie wypełnił smród brudnych skarpet i potu kosmicznych sportowców.

Prawdopodobnie by zmienić nastrój, jeden z nich zaczął omawiać zagrywki, machając rękoma.

Subskrybuj RSS - Bruce Golden