Sandra Gatt Osińska

Pasażer

Siedziała, patrząc tępo przez okno na przesuwający się krajobraz. Jej powieki robiły się coraz cięższe po dwunastu godzinach pracy. Nocna zmiana miała zbyt negatywne działanie na jej organizm.

Słyszała, jak ktoś przechodzi obok i zajmuje miejsce tuż za nią. Nie przejęła się tym. Była w tramwaju, środku transportu publicznego, a nie w ciemnym zaułku. Wiedziała, że zawsze może liczyć na pomoc motorniczego, a kamery rejestrowały wszystkie zdarzenia. Jednak wewnętrzny głos mówił, by odwrócić się i spojrzeć do tyłu.

Porwany arkusz

Dźwięki pracującej drukarki rozchodziły się echem po pomieszczeniu, zagłuszając myśli. Oczy zamykały się dzięki ich monotoniczności. Podnosząc rękę, aby przetrzeć czoło, trąciłem przypadkiem kubek z kawą. Zakląłem głośno, patrząc bezsilnie na rozlewającą się ciecz. Spotęgowało to moje zdenerwowanie. Pozostała mi jedynie godzina do deadline’u, a nie widziałem końca pracy. Marnowałem kolejny piątkowy wieczór na chore zachcianki klienta. Kto normalny zamawia cztery projekty ulotek w trzech wariantach kolorystycznych na piętnaście minut przed

Subskrybuj RSS - Sandra Gatt Osińska