Jadwiga Skrzypacz-Kopaszewska

Lód

– Nareszcie  – odetchnął Marek wyłączając telefon. Od jutra znowu zaczyna pracę i to w polskiej firmie. Pech, prześladujący go od roku, dopadł innego nieszczęśnika.

Przed przyjazdem na Wyspy Marek był pewien, że jego angielski wystarczy do kierowania ciężarówką. Mówiący slangiem dyspozytorzy szybko pozbawili go złudzeń. Tracił pracę najdalej po miesiącu.

Subskrybuj RSS - Jadwiga Skrzypacz-Kopaszewska