Krzysztof T. Dąbrowski

Cukierek albo…

Halloween. Jak co roku Adaś przebrał się za Draculę.

Krążył z kolegami od domu do domu. Obeszli całe osiedle. W końcu koledzy się znudzili. Adaś został sam. Wiedział, że nieprędko nadarzy się okazja do ponownego zdobycia darmowych słodyczy. Postanowił „straszyć” jak najdłużej. Zajrzy nawet do tego pana, który co roku zatrzaskuje im drzwi przed nosem. Kto wie, może się zmienił i coś da?

Faktycznie się zmienił… Drzwi otworzył żywy trup.

Adaś uciekł z krzykiem, gubiąc smakołyki.

 

Stanisław przez dwie godziny starannie charakteryzował się na zombie.

W punkcie Skupu Danych Osobowych

– Tylko sto eurolarów? – zdenerwował się.

– Czy jest pan osobą publiczną? – zapytała pracownica Skupu Danych Osobowych. – Jest pan rozpoznawalny? Sławny?

 – Nie.

 – A może dokonał pan przełomowego odkrycia?

 – Yyy...

 – Więc niestety.

 – Muszę wyżywić rodzinę! – zaprotestował. – Wszystkie kontakty przyniosłem. Maile, numery telefonów, adresy!

 – Ale pana znajomi też są przeciętnymi osobami.

 – Macie tu kamery?

 – Tak...

Wyciągnął blaster.

 – Mam osłonę anty... – Zaniemówiła.

Subskrybuj RSS - Krzysztof T. Dąbrowski