Małgorzata Gwara

Wszystkiego holograficznego!

Kiedy byłem mały, spoglądałem w niebo. Marzyłem, że może wreszcie wyrwę się z habitatu, przekroczę granicę życia i śmierci. Zupełnie jak Bucky, hologram psa jednego z naukowców, który bawił całą dzieciarnię. Zwierzak radośnie skakał, a jak tylko ktokolwiek się do niego zbliżył, rozpływał się w powietrzu. Oczywiście pojawiał się kilka metrów dalej, poszczekując jakby przez syntezator.

Lepiej mi mieszkać z kotami

Zatwardziały pacyfista, mój współlokator, podniósł wieczorem raban. Nic nowego, widocznie Domowik i Domowicha, ukrywające się pod postacią kotów duszki opiekuńcze zza Buga, nie posprzątały mieszkania tak, jak książę sobie tego życzył.

– Mówiłam, daj im świeżego mleka, a nie skwaśniałego UHT sprzed tygodnia...

Wsuwam się do kuchni. Wiązanki płyną skądś indziej. Zaglądam do łazienki, a on gapi się na bęben pralki, łeb się kręci jak kociątku na filmach.

– Ci niby sprzątacze, stara panno, planują zamach!

Z miną znawcy wskazuje na zalaną łuskę po naboju.

Strony

Subskrybuj RSS - Małgorzata Gwara