Mateusz Antczak

Magnus

− Oto nakaz eksmisji, panie Barczak! Przykro mi – powiedział komornik wymachując od progu opieczętowanym pismem.

− Nie musi pan krzyczeć. Nie mam problemów ze słuchem. Mam gdzieś podpisać? – Barczak zdawał się nie przejmować koniecznością wyprowadzki. Pogodził się z nią?

Do przedpokoju dumnym krokiem wmaszerował Magnus. Kot z miną wyraźnie inteligentniejszą niż stojący w progu gość pilnie obserwował rozwój wydarzeń.

Bartłomiej bez słowa pogłaskał Magnusa, który spojrzeniem dawał mu do zrozumienia, że inaczej by to rozegrał.

Subskrybuj RSS - Mateusz Antczak