Andrzej Chodacki

Sieć

Dzwoniła znowu. Po raz setny może tego dnia wystukiwała kupione w Internecie numery, roztaczając przed potencjalnymi kontrahentami wizje dobrodziejstw płynących z zakupu proponowanych przez nią usług.

Skok

Stał na brzegu, wpatrując się w brunatną toń wody. W tym miejscu zbiornik miał zawsze taki dziwny, głęboki kolor. Wspominał teraz to wspaniałe uczucie, gdy woda opatulała go zimnym dotykiem, zmywając jednym, nachalnym ruchem pot przyklejony do skóry. Dzieląc swym lustrem świat na tajemniczy, kojący w głębinach i ten brudny ponad powierzchnią. Wtedy lubił nurkować sam.

Subskrybuj RSS - Andrzej Chodacki