Jakub Rykowski

Spacer

Żyjemy w dziwnych czasach – pomyślałem, spacerując po osiedlu. – Najwyższy czas zbierać się do domu – dodałem, naśladując głos pęcherza.

Widziałem już wszystko – od pijanych kierowców przejeżdżających z dużą prędkością na czerwonym świetle po naćpanych agresorów, którzy zachowywali się wobec przechodniów jak barbarzyńcy.

Gdzie jest wtedy policja?

Pęcherz nie dawał za wygraną. Do domu miałem kwadrans truchtem, toteż rozejrzawszy się dokoła, wszedłem dyskretnie między zarośla.

Rozpiąwszy rozporek, usłyszałem wycie syreny.

Złodziej

Człowieczeństwo wydało na świat i wyodrębniło dwa typy złodziei – tych, ze zwinnymi rączkami, oraz takich ze stęchłym kawałem mięsa zamiast serca.

Mieszkanie było cholernie zaniedbane – sam widok zlewu pełnego brudnych naczyń mógł przyprawić o mdłości. Przeszedłem do salonu i zerknąłem na łóżko, które było zdecydowanie za duże dla jednej osoby.

Zegarek wskazywał dziesiątą piętnaście. Wypadało się zbierać.

Zamknąwszy dyskretnie drzwi, zarzuciłem na barki pudło od telewizora.

Na półpiętrze jakiś młokos wpatrywał się w ekran telefonu.

Podróż

Ujrzawszy raport o wkroczeniu statku kosmicznego w pas obcych planetoid, Ludwik pociągnął dźwignię, włączając osłonę pojazdu. Trzęsącą się ręką wcisnął mały, beżowy guzik, uruchamiając tym samym autopilota.

Poczuł drażniące ciepło wewnątrz kombinezonu. Rozpiął skafander i ściągnął go w okamgnieniu, niczym owad zrzucający kokon. Ujrzał piekące i pulsujące miejsce w okolicach ud.

Sięgnął po leżący obok balsam nanomolekularny, wycisnął solidną porcję i rozprowadził go po rozpalonej skórze.

Uczta

– Kwakili uacha! –  krzyknęło harmonicznie kilkunastu czarnoskórych.

– Plemię Tuarengottów jest zaszczycone naszą obecnością – przetłumaczył Roger, jeden z badaczy.

Chuderlawy członek ekspedycji wyciągnął z torby zawiniątko z darami, które położył przed wodzem Tuarengottów.

– Stuwuhila kwache! – warknął herszt plemienia, wpatrując się w niebo.

Zapraszają nas na ucztę! - krzyknął podnieconym głosem Robert. Chodźcie za mną!

Subskrybuj RSS - Jakub Rykowski