Sebastian Uznański

Telegonia

Odkąd tylko się poznali, zawsze trzymali się za ręce.

Nawet teraz, gdy właśnie wyłożono nowo wydany podręcznik do biologii, jeszcze pachnący świeżą farbą z nowoczesnych drukarni pod Berlinem, ruszyli nierozłączni, nie śpiesząc się, wciąż bardziej ciekawi siebie niż świata. Cała reszta studentów monachijskiego uniwersytetu otoczyła stoły ciasnym półkolem. Książki przechodziły z rąk do rąk, szeroko komentowano najbardziej kontrowersyjną aktualizację. Oto w rodzinie małp przybył nowy gatunek, pomiędzy szympansem a orangutanem podręcznik spuchł o trzy strony i rycinę murzyna.

Pieśń kobiet

Bitwa była wygrana. Szczęk oręża umilkł. Gdzieniegdzie rozlegały się pełne bólu okrzyki konających. Van Her Duran, Najwyższy Wojownik Ptaka o Krwawych Szponach, sięgnął ku zawieszonej na szyi kościanej piszczałce. Podniósł ją do ust. Poniżej, między dogorywającymi na ziemi ludźmi, tysiące wyprostowanych sylwetek powtarzało każdy jego gest. Zabrzmiał ostry, przenikliwy dźwięk. Wkrótce spotęgował się on siłą wielu płuc. Ku niebu wznosiła się tryumfująca pieśń gryfa. Gdy wreszcie ucichła, serca wrogów spowite były trwogą większą

Dziewczynka i Bobołaki

– I pamiętaj, gdy robi się ciemno, bobołaki szaleją. Pod żadnym, ale to żadnym pozorem nie otwieraj im drzwi. Wiesz, co się wówczas stanie, prawda? –– spytała matka.

Dziewczynka nie wiedziała, ale pokiwała głową, że wie. Chciała wyglądać na osobę odpowiedzialną i kompetentną.

Pochylił się nad nią ojciec.

– Moja córeczka jest bardzo dzielna...– Powiedział.– Niełatwo jest zostać samej w domu na całą noc. Ja na twoim miejscu bałbym się śmiertelnie.

Subskrybuj RSS - Sebastian Uznański