Urszula Kubas

Piekło

– Przypuszczam, że było to Piekło – mówiła, trzymając dłonie zamknięte na butelce. –Przypuszczam też, że w dużej mierze udało mi się stamtąd uciec.

Kciukiem lewej ręki w lekkim zamyśleniu polerowała jasne szkło. Była młodziutka, drobnej budowy i bardzo niewinna. Wydawała się przeciętną licealistką. Jednak Karol nie kwestionował tego, co właśnie usłyszał.

– Muszę teraz uważać. Przyjdą moim śladem. Albo ja nieświadomie zawrócę. Wszyscy stale podróżujemy, choć wydawać by się mogło, że człowiek siedzi na ławce w parku i nic się nie zmienia.

Subskrybuj RSS - Urszula Kubas