Wojciech Wilk

Efekt czystej ekspozycji

– Kochanie! – Wparował do sypialni i potrząsnął żonę za ramię. – Kochanie!

– Ale co? – Podniosła się i zaczęła rozglądać niewidzącymi oczami po pokoju, gwałtownie mrugając.

– To jednak prawda, że literatura jest jak wino!

– Jakie wino? Na mózg ci padło? Spać idź, capie. – Przymknęła powieki, a głowa powoli opadła na lewe ramię.

– No, bo napisałem drabble.

– Dra… co…? – wymruczała, znowu zapadając w sen.

Subskrybuj RSS - Wojciech Wilk