Aleksandra Brożek-Sala i Rafał Sala

Niecierpliwa

Kurtyna poszła w górę. Jak najbardziej oczekiwanie. Zapalono światła, rozbrzmiała muzyka. Odrobinę fałszywie, ale tym się nie przejęłam. Najciekawsze dopiero przede mną. O, przybyli aktorzy. Większość trochę niewyspana. Zaczynajcie wreszcie, bo mi nudno strasznie! Na przód sceny wyszła staruszka.

– Widzicie tego mojego wnuka? Strasznie się zawziął – zachlipała. – Do szkół go posłali. Wrócił zaraz i z kolegami po nocach łazi. Ech… żadnej pociechy, tylko łzy. Moje łzy. Taki ten padół być musi?

Odruchowo pokiwałam tylko głową.

Babki

Pewnego dnia wparował do mojej piaskownicy. Powiedział, że chciałby się ze mną pobawić. Zgodziłam się. Przy nim jednobarwny piasek zaczął mienić się wszystkimi kolorami tęczy. Od tej pory budowaliśmy razem. Obok moich babek wyrastały jego kopczyki. A potem zaczęliśmy stawiać zamki. Chciał, by były jak największe – z wieżami, fosą, blankami. Naznosił muszelek, szkiełek i kamyczków. Nie chciałam jego dekoracji. „Dlaczego nie liczysz się z moim zdaniem?”, zapytałam.

Powrót

Ósme piętro. Nim zaczął majstrować przy zamku, drzwi się otworzyły. Ela patrzyła na niego ze złością.

- Gdzie byłeś?!

- Ja?

- Miałeś wrócić kilka godzin temu - odparła, zagradzając mu wejście.

Subskrybuj RSS - Aleksandra Brożek-Sala i Rafał Sala