Martyna Ojrzyńska

Czas porządków

Pierwsze zorientowały się ptaki.

Wyczuły Jej nadejście w delikatnych podmuchach wiatru, w nerwowym drganiu powietrza. Wiedziały, co to oznacza. Odleciały.

A Ona w końcu podjęła decyzję.

Przez lata krytycznym okiem przypatrywała się, jak lekceważąco, jak wzgardliwie obchodzono się z miastem. Z Jej miastem. Cierpliwie znosiła zniewagi, w milczeniu przełykając gorzki smak żalu do mieszkańców.

Dziś jednak nadszedł czas porządków.

Subskrybuj RSS - Martyna Ojrzyńska