George R. Shirer

„Byłliby syn, zabijcież go...”

Dziewczyna jest naga. Długonoga. Przepiękna. Jej zapach daje się wyczuć z miejsca, w którym siedzi mężczyzna, na tyłach klubu, tam gdzie cień kładzie się najgęściej.

Dziewczyna przemaszerowuje przez scenę – jej biodra się kołyszą, a piersi falują, gdy przeciska się przez tłum. Jej tlenione włosy powiewają wokół twarzy przypominającej kształtem serduszko. Ma pulchne, różowe usta i ciemne oczy obramowane brokatem i tuszem do rzęs.

Subskrybuj RSS - George R. Shirer