Małgorzata Augustyn

Na cyku i na kacu

Dotyk poduszki – uderzenie obuchem.  Stąpanie na palcach – kroczący golem. Cichy szept – potępieńczy wrzask.

Uchylenie powiek okazuje się być zadaniem ponad siły, nie mówiąc już o kiwnięciu palcem u nogi. Umysł spowija gęsta mgła, niepozwalająca na przypomnienie sobie własnego imienia ani tym bardziej wypadków poprzedzających obecne opłakane położenie.

Subskrybuj RSS - Małgorzata  Augustyn