Irmina Iwanowna

Filozof na co dzień

W piątkowy wieczór włóczymy się po mieście jak rozbitkowie  nadbrzeżem nieznanej wyspy. Gapię się na wszystko z jednakowym znudzeniem i niechęcią, ty wszędzie widzisz okazję i ręce lepią ci się w każdym sklepie. Znam ten twój łakomy wzrok, kiedy przechodzimy koło śmietników i czasem jest mi za ciebie wstyd.

Subskrybuj RSS - Irmina Iwanowna