Sylwia Błach

Wulkan namiętności

Chciała czegoś wielkiego. Emocji, żaru, wybuchów namiętności. Pragnęła czuć ten ogień w sobie, niczym wulkan rozrywający jej serce, trzewia. Pragnęła dominacji, walki, seksualnej szczodrości.

Słyszał to setki razy. Aż spełnił jej marzenia.

Zamknął ją w piwnicy, ściągnął z niej ubrania. Ręce związał drutem kolczastym, do nagich piersi przykleił ładunki wybuchowe. W pochwę wepchnął dynamit, kwas dał do wypicia. Do ust wsypał robaki, odbyt płynnym złotem wypełnił.

Homo sapiens

Człowiek z natury jest dobry.

Wychowywany w cierpieniu nabiera specyficznej goryczy serca. Od dziecka karmiony szczęściem staje się słodki, pewny siebie. Miękkość idzie w parze z wrażliwością, gdy życie swe poświęca potrzebującym; natomiast ostry wyraz wściekłości napędza krew w żyłach, użyźniając mięśnie tak, jak deszcz użyźnia glebę.

Kształtując charakter, kształtuje ciało. Każdą decyzją walczy, by stać się jeszcze lepszym. Bo zawsze pragnie więcej, ku doskonałości dąży.

Donica

– Kulfon, Kulfon, co z ciebie wyrośnie... wesoło podśpiewując, Monika zbliżyła się do brata. Szczerząc się radośnie, spojrzała na jego twarz, wielki nos i delikatne chłopięce rysy. Wydało jej się, że Kulfon odpowiedział uśmiechem.

Przechyliła konewkę. Z zainteresowaniem patrzyła, jak woda powoli wsiąka w ziemię. Przyklepała brązowe grudki, a potem wytarła rączki w zakrwawioną sukienkę.

Subskrybuj RSS - Sylwia Błach