Paweł Majka

Świat pełen uczuć

– On pana kocha. Bardzo kocha.

Babsko na moim progu wyglądało na biologiczne lat pięćdziesiąt i mentalne piętnaście. W kręcone włosy powtykało wielokolorowe wstążki. Udręczone uszy obciążyło fluorescencyjnymi jednorożcami. Z różowego t-shirta gapił się mnie kot z japońskiej kreskówki.

Na rękach mentalna nastolatka trzymała żywego kota  – chudy dachowiec wpatrywał się we mnie żółtymi oczami. Znałem drania. Na imię miał Zbir i jeszcze trzy tygodnie temu mieszkał ze mną pod jednym dachem.

Zanim wywiozłem go sto kilometrów od domu i wywaliłem w lesie.

Subskrybuj RSS - Paweł Majka