Bruce Boston

To show-biznes

– Cięcie! – krzyknął Reżyser. – Źle, wszystko źle!

– Ty masz swoją interpretację roli, a ja swoją – odparł Aktor. – Możemy pójść na kompromis, lecz będę trzymał się własnej wizji.

Reżyser spojrzał na niego i prychnął.

– To nazywasz kompromisem?!

Aktor doprowadzał go do wściekłości. Przez chwilę miał ochotę powiedzieć mu, że jest tylko hologramem, sztucznym tworem, który w każdej chwili można wyłączyć i zastąpić innym.

Zdążył ugryźć się w język.

Subskrybuj RSS - Bruce Boston