Justyna Wiśniewska

Sklep lalkarza

Siedemnastoletnia Weronika chodziła w kółko po tych samych, krętych uliczkach najstarszej dzielnicy miasta, szukając sklepu lalkarza. Miała już tego serdecznie dość. Rude loki, które jeszcze godzinę temu były piękne i puszyste, teraz niemal całkowicie się rozprostowały od panującej dookoła wilgoci, a nieszczęsna grzywka wpadała do jej bursztynowych oczu, drapiąc i irytując. Kiedy nastolatka miała się już poddać, zobaczyła niewielki, przerdzewiały szyld z napisem „Świat lalek Disconsolate”.

Subskrybuj RSS - Justyna Wiśniewska