Kornel Mikołajczyk

Zgubne skutki zaniedbania

Przyleciała sześć minut po tym,

Kres - konkurs "W poszukiwaniu nieskończoności"

Radary obwieściły, że koniec jest bliski.

Przez wszystkie monitory w sterówce, od prostych lidarów po skomplikowane polifotointerferoskopy, przebiegała teraz jasna krecha, za którą nie było nic.

Zero absolutne, brak odczytów.

Komputer pokładowy nie wiedział nawet, czego nie może zmierzyć.

Załoga zebrała się przy spektroglasie. Inteligentna tafla kolor-kodującą widma promieniowania w czytelne obrazy prezentowała absolutny brak barw.

Nikt ich nie zatrzymał. Nie przywitał. Żadnego „Gratulacje! Dotarliście do końca Kosmosu”.

Tylko ta nicość.

Echo

Majka przestrzegała go, żeby z tym nie igrał. Przed pójściem spać wygłosiła mu kazanie tym swoim wysokim, pretensjonalnym głosikiem na temat niebezpieczeństw tego, co niezbadane. Że „ciało astralne” to w zasadzie to samo, co „dusza”, a duszy nie powinno się pod żadnym pozorem oddzielać od ciała. Że byłby to gwałt na ludzkiej naturze.

Subskrybuj RSS - Kornel Mikołajczyk