Paweł Dacyl

Londyn, 1665

Sędziwy mężczyzna ze świecą w ręku sunął niczym cień między półkami. Wszystkie były wypełnione pożółkłymi zwojami pergaminu. Stare, zmęczone oczy błądziły po wyrytych pod nimi datach, tych sprzed jak i również po narodzinach Chrystusa, w poszukiwaniu bieżącej. Każdy regał miał przyporządkowaną dekadę. Starzec kluczył po bibliotecznym labiryncie przez długi czas. Stukanie butów odbijało się niekończącym echem. Zmarszczył brwi i cmoknął z irytacji, gdy znalazł się przy półce podpisanej datą „A. D. 1730”.

Subskrybuj RSS - Paweł Dacyl