Paulina J. Król

Znikające guzki mamy

Mama od kilku lat miała na płucach guzki. Guzki te nie były dla niej groźne, pojawiały się, znikały, zmieniały kształty i liczebność. Mama żyła z guzkami dobrze, to i guzki były dobre dla mamy. Ale przez lata tak się ze sobą zżyli, mama z guzkami, że te drugie stanęły przed ogromnym dylematem. Co robić, skoro guzkowa mama taka dobra, a jeść i rosnąć trzeba?

Człowiek – winogron

Jedno, najwcześniejsze i najbardziej przerażające wspomnienie z dzieciństwa Teodora dotyczyło pestek. To właśnie pestki wszelkich owoców wywoływały w nim wszechogarniający strach, to one były bohaterami jego nocnych koszmarów i to one wpędziły go w chorobę psychiczną. Tu, w szpitalu psychiatrycznym im. U. Cerlettiego, czuł się wreszcie bezpieczny. Dostawał swoje pastylki i miał swój pokój. Poznał nawet kilka znanych osobistości – Churchilla, Ghandiego i ukrywającego się przed fanami żywego Michaela Jacksona.

0,3 sekundy

Świętuję wraz z nowojorczykami ich Święto Niepodległości. Leżę na trawie i spoglądam na sztuczne ognie. Feeria barw, strzały, niebo pokolorowane nowoczesnymi środkami pirotechnicznymi, zaś między nimi – śmierć.

Leżę i nagle wszystko wokół mnie zwalnia.

Subskrybuj RSS - Paulina J. Król