Anna Klejzerowicz

Niespodzianka

Wydarzyło się to, gdy Gienio wracał z knajpy do domu. Może i był trochę zalany, ale ten fakt nie miał tu akurat żadnego znaczenia. Jego stara furgonetka skręcała już z szosy w  polną drogę, prowadzącą do wsi, gdy nagle... BUM! Błysk, huk, świst... wielka jasność... i cisza. Ciemność bez dna ogarnęła Gienia. Gdy się ocknął, był już w tym kojcu. Ile czasu w nim spędził, też nie potrafiłby powiedzieć. Z początku próbował liczyć czas, jednak dni i noce zlewały się ze sobą w półmroku, w jakim go trzymano – przykutego łańcuchem do

Subskrybuj RSS - Anna Klejzerowicz