Piotr Zawada

Wieczór Kowalskiego

Kowalski podciągnął spodnie. Dziwka jak dziwka, pomyślał. Miewał setki lepszych, ale też i setki gorszych.

Dopiero gdy zaczęła się ubierać, dopiero gdy spięła włosy, zauważył na jej szyi małą bliznę. Pomyślał, że dawno temu, chyba jeszcze w innym życiu, które opuścił bez jednego słowa i wytłumaczenia, jego mała Julka miała podobną. Właściwie identyczną. Właściwie, policzył szybko, byłaby teraz mniej więcej w jej wieku.

Subskrybuj RSS - Piotr Zawada