Anna Nieznaj

Bakchos

Bakcha widziałem na skałach ustronnych,

Jak wierszy uczył, wierzcie mi potomni.

Horacy

________

Był rok 1996 i rozpalona latem Grecja. Białe światło słońca zdawało się kruszyć tynk na ścianach ambasad. Życie zamarło i tylko turyści krążyli nadal po Atenach w porze sjesty.

Ale ja byłam pod miastem. Powietrze aż gęste od cykad.

– Hej, chłopcze! – usłyszałam dziwny akcent.

Subskrybuj RSS - Anna Nieznaj