Sławomir Szlachciński

Dziura w niebie

Jak co wieczór, od kilku tygodni, Edward siedział w fotelu na werandzie pogrążony w lekturze. Na stole obok stał duży kubek mocnej herbaty, talerz z ciastem i niewielka lampka z abażurem w różowe kwiaty. Zdziczały ogród na tyłach domu powoli pogrążał się w mroku. Od kilku lat Edward obiecywał sobie zająć się nim porządnie na emeryturze, ale gdy dwa miesiące wcześniej rzeczywiście został emerytem, kilka niemrawych prób było wszystkim na co się zdobył. Po latach ciężkiej pracy w warsztatach PKS w pobliskim Chełmie, powoli znajdował

Subskrybuj RSS - Sławomir Szlachciński