Damian Drabik

Czas na przedstawienie

Czuć już wiosnę, mnóstwo zapachów unosi się w powietrzu. Wdzierają się do domu przez uchylone okno, razem z delikatnymi podmuchami wiatru, które kołyszą firaną. W takie poranki jak ten wcale nie chcę wstawać do pracy. Żona gładzi mnie palcem po twarzy, dotyka moich powiek, policzków, ust. Na koniec szarpie lekko za brodę i uśmiecha się łagodnie. Słyszę dzieci hałasujące w drugim pomieszczeniu, które są na nogach od dobrych kilkunastu minut. Zamykam na przemian raz jedno oko, raz drugie, robiąc przy tym śmieszne miny. Garnek ze śmietaną stojący na

Subskrybuj RSS - Damian Drabik