Krzysztof Andruczyk

Człowiek w szarym kapeluszu

Najbardziej ze wszystkiego Julia bała się zniknąć.

Człowiek w szarym kapeluszu siedział samotnie przy pustym barze, w prawej ręce trzymał na wpół pełną szklaneczkę whiskey. Uśmiechał się. Nie była pewna, czy ten uśmiech był zarezerwowany dla niej.

Usiadła plecami do okna, tak aby nie widzieć tego co wyprawiało się na ulicy. Prawdę mówiąc ulica już dawno zniknęła, a jaki jest sens patrzeć na coś czego nie ma? Pub był przynajmniej odrobinę rzeczywisty. Może nie do końca w jej guście, ale był.

Subskrybuj RSS - Krzysztof Andruczyk