Milena Zaremba

Śnieg

we wszechświecie tak wszechwielkim

człowiek jest tak wszechmalutki

mimo wszystko

gwiazdka z nieba

mieści się na jego dłoni

Sadystka

Patrzyłam w te jego pełne przerażenia oczy i czułam jedynie zdegustowanie. Przecież wiedział od początku, jakie jest jego przeznaczenie. Miast przyjąć swój los z godnością, krzyczał i błagał o litość. Żenada. Jeszcze przed chwilą wił się z rozkoszy, gdy moje dłonie obmywały delikatnie jego skórę. Taki młody, teraz zdawał się jakby pożółkły ze strachu.

- Ty sadystko!  - wrzasnął w żałosnej próbie ratowania życia. Spojrzałam na ostrze w dłoni. Plastry na trzymających je palcach świadczyły o zaprawieniu w podobnych negocjacjach. Przecież prowadziłam je codziennie.

Zemsta

Nie zwykłam zabijać. Zawsze z boku, z oddali. Moim zadaniem jest chronić, nieść ukojenie w bólu, wspierać. Dziś osamotniona, bez druhów, staję na froncie. Nie przywiodła mnie tu głupota ni pogoń za sławą. Moje kroki prowadziło odwieczne prawo zemsty.  Spod stóp umykają mi szczury ucztujące na ciałach tych, co ufali, że zwyciężą. Biel ich kości rozświetla wnętrze jaskini. Panem na włościach jest tu Litfe. Monumentalne monstrum skrzące się zielenią tysiąca łusek. Do dziś błyszczą posoką.  Patrzę na nie z niepokojem a moja krucha elfia

Język obcy

Mówię językami ludzi i aniołów. I mam miłość jak czerwień, lecz moja biel nie jest już sercem czystym. Swoje barwy mieszam z granatem, by złożyć u stóp krzyża, co łączy, miast dzielić.

Własnymi rękoma odbudowuję Wieżę Babel, niosę ludziom w darze mowę i porozumienie. A jednak jestem człowiekiem i nic, co ludzkie nie jest mi obce. Zwłaszcza język. Wszak jestem anglistką. 

WCN 16

WCN_16

Milena Zaremba: WCN 16

Subskrybuj RSS - Milena Zaremba