Klaudyna Romantowska

Ocalenie

Zbliżała się do ognia niby mimochodem. Nie chciała zwracać na siebie zbytniej uwagi, ale różowe pasemka we włosach przyciągały niepożądane spojrzenia. Szybkim ruchem naciągnęła kaptur. Triumfalny wrzask rozdarł powietrze.

– Następne bluźniercze dzieło spopielone! Radujcie się, wierni! – W jej oczach pojawiły się łzy, gdy zobaczyła tytuł kolejnej książki wrzucanej do ogniska. Nie mieli litości. Twórczość to zbrodnia.

Subskrybuj RSS - Klaudyna Romantowska