Tomasz Przewoźnik

Ostatnia prosta

Kochałem go, naprawdę go kochałem. Jurek był moim partnerem od pięciu lat. Ufałem mu bezgranicznie, ale żeby to osiągnąć, długo musieliśmy się docierać. Przeżyliśmy razem wiele niesamowitych, strasznych i pięknych chwil, po których wyrył się w moim sercu i pamięci na zawsze.

Dlaczego myślę o nim właśnie teraz, patrząc na powoli jaśniejące niebo, ciągle jednak poprószone brokatem gwiazd? Sam nie wiem, ale obawiam się najgorszego. Pamiętam jak chorował i nie mogę odsunąć od siebie tego obrazu.

Co by było?

Co by było, gdybym rano, zaraz po przebudzeniu sięgał po kostkę i losował kim dzisiaj będę?

O co walczyć, przed czym się bronić? Pójdę w świat z imieniem Boga na ustach czy raczej będę wzywał Go nadaremno? Poprowadzi mnie niewidzialna ręka rynku czy dłoń Wielkiego Brata? Pro czy anty? A może niezaangażowany, niczym podstarzała aktorka porno? Trzeźwy czy zasłonięty chmurą zieloną?

Subskrybuj RSS - Tomasz Przewoźnik