Marcin Rusnak

Lustra

– Czasami wydaje mi się, że go widzę – powiedziała nagle Magda. – W lustrze. Ale tylko kiedy patrzę kątem oka.

Porcelanowa filiżanka, którą wcześniej kręciła w dłoniach, teraz znieruchomiała. Niebieskie oczy spojrzały na mnie spod subtelnie umalowanych rzęs.

– Pojawia się na moment, krótszy niż oddech. A później znika – wyjaśniła.

Patrzyła na mnie badawczo, a ja nie miałem pojęcia, co mógłbym powiedzieć. Mimo że z nieba lał się żar, poczułem na plecach lodowate dreszcze.

– Myślisz, że zwariowałam?

Subskrybuj RSS - Marcin Rusnak