Anna Tess Gołębiowska

Komplikacja

Nie miał pojęcia, co jeszcze mógłby zrobić. Całował i całował – z językiem i bez, podgryzał, podszczypywał, lizał. Próbował nawet łaskotania podniebienia. Nigdy wcześniej żadna mu się nie oparła, więc tym bardziej nie umiał rozgryźć, co dokładnie robi źle. Miał wrażenie, że cały jego świat legł w gruzach. Przebył wiele mil, przedarł się przez trujące pnącza i pokonał smoka, ale u celu okazał się bezsilny. Nie przypuszczał, że ostateczna próba okaże się najtrudniejszą. Szczerze mówiąc, traktował ją już jako wstęp do nagrody – tej jakże oczywistej

Skład

Jesteś tym, co jesz – krzyczą slogany reklamowe.

Pewnie z tego powodu pracownicy McDonaldów czy KFC chętniej zjedzą u konkurencji niż u siebie. Wiedza o powstawaniu pożywienia bywa niewygodna.

Weganie nie wyobrażają sobie wzięcia do ust jedzenia, które kiedyś żyło. Aztekowie, przeciwnie – wierzyli, że warto spożywać inne osoby, by wraz z ich ciałami wchłonąć siłę i mądrość.

Armin Meiwes także w to wierzył.

Coś z tego podejścia przetrwało w chrześcijaństwie, skoro wierni doznają stanu łaski, konsumując ciało swego Boga.

Ukryta wada konstrukcyjna

Jesteś ideałem faceta. Lubię zasypiać na twojej piersi, zawsze całujesz mnie na dobranoc i nie rzucasz zużytych kondomów na podłogę. Przynosisz mi kwiaty bez okazji, ale pamiętasz o dacie moich urodzin. I o alergii na truskawki. Polubiłeś moją przyjaciółkę oraz karmisz mojego chomika, kiedy wyjeżdżam. Dajesz mi prowadzić swój samochód i nie klniesz, że jestem babą za kierownicą, choć wiem, że to prawda. Wciąż udajesz, że ślicznie śpiewam pod prysznicem, choć sąsiedzi zdążyli dawno wnieść skargę. Dobrze wyglądam w Twoich koszulach, w Twojej pościeli i w Twoich ramionach.

Prawie jak love story

Rozstaliśmy się, bo nie byłeś w stanie zaspokoić moich potrzeb.

Nawet nie próbowałeś, a jak mogłabym być z facetem, który się  nie stara?

Obiecałeś mi przecież miłość jak z filmu. A potem, że będziemy się kochać jak na filmie porno – i pozwoliłeś mi wskazać, którym. Nie rozumiem, dlaczego uznałeś, że kpię albo chcę wystawić cię na próbę. Przecież znałeś mój gust. Odsłoniłam przed tobą duszę… a przynajmniej potrzeby ciała, a ty je tak zbagatelizowałeś. Zrozum więc, że nie mogliśmy dłużej być razem. Oczekiwałam przecież tak niewiele. Spełnienia jednej prośby.

Kotka

Na początku chciałeś mnie tylko podrapać za uszkiem. Uciekłam. Dzikie zwierzątka nie przyjmują pieszczot od obcych.

Oswajałeś mnie długo, cierpliwie czekając, aż odważę się zbliżyć do wyciągniętej ręki. Wreszcie pozwoliłam się dotknąć, zamruczałam nawet. Wydawało się, że jesteś w siódmym niebie, że znaczy to dla ciebie więcej niż całych dziewięć żyć.

Pozwalałeś mi chodzić własnymi ścieżkami, ważne było tylko to, bym w końcu wróciła do ciebie. Wydawało mi się, że łączy nas prawdziwa więź. Dwie wolne dusze, które czasem przyznają się do tego, że tęsknią za sobą.

Dorastanie

Miała cerę  białą jak śnieg, usta czerwone jak krew i włosy czarne jak heban. W życiu nie zaznała zbyt wiele miłości – rodzice odumarli ją młodo, macocha sierocie życzyła śmierci. Życie z siedmioma pokurczami nie było w stanie przywrócić jej tego, co straciła. Nawet książę – ten, na którego czekała – pokochał  dziewczynę tylko za piękne ciało, nie próbując poznać jej wnętrza. Przeczekała.

Subskrybuj RSS - Anna Tess Gołębiowska