Agnieszka Hałas

Tradycja

Od dziecka przygotowywano cię do spotkania z Nim. Kazano sylabizować fragmenty pożółkłych ze starości ksiąg; uczono modlitw, zaklęć i technik medytacji.

Perpetuum

Bitwa zakończyła się późnym popołudniem. Niedobitki obu armii wycofały się, zabierając lżej rannych. Upłynęło trochę czasu, zanim ciężej ranni przestali jęczeć. W końcu nad pobojowiskiem zapanowała cisza, z rzadka przerywana krakaniem skrzydlatych padlinożerców.

Kiedy zupełnie się ściemniło, na skraju lasu ukazało się po kolei siedem wozów; jeden wyładowany beczkami, sześć – równo porąbanymi szczapami drewna. Każdy wóz ciągnęła para silnych kuców, którymi powoził karzeł w czarnej odzieży. Przy każdym z kozłów kołysała się latarnia rzucająca sine światło.

Opowiastka

W charakterze domowego zwierzątka trzymał księżniczkę; nieduży okaz o ciemnych włosach i oczach, gładkiej skórze, wdzięcznym uśmiechu. Była cicha i potulna. Trzymał ją w słoju z grubego szkła, w jakim niektórzy hodują złote rybki. Dno słoja wysypał pachnącymi trocinami i wstawił tam pudełko po kremie, wyścielone watą; było to łóżko księżniczki, a kraciasta chusteczka do nosa służyła za kołdrę.

Gałązka

Wyrasta z mojej dłoni; a może to dłoń jest gałązką, palce – liśćmi? Skóra szorstka szorstkością kory, paznokcie różowe jak skórka dojrzewającego jabłka.

Idę leśną ścieżką, a może to ścieżka złośliwie zmusza moje stopy, żeby szły w odpowiednią stronę? Ścieżka wie lepiej ode mnie, jaki kierunek jest tym właściwym. Nie mogę protestować, odkąd pająki zaszyły mi usta. Drzewa i motyle muszą być nieme – oto porządek świata.

Subskrybuj RSS - Agnieszka Hałas