Szortal Na Wynos - styczeń 2016

Aura wreszcie sprostała wyzwaniu, sypnęło śniegiem. W numerze szorty, recenzje, kontynuacja komiksu. Są też zapowiedzi nowości, przede wszystkim jedna w pełnej okazałości. Nowy cykliczny konkurs. Nadaliśmy mu nazwę "Na deser", sami zgadniecie dlaczego. Są pytania, są nagrody a to oto miejsce idealnie nadaje się jako baza dla odpowiedzi. Zatem pobierajcie najnowszy "Szortal Na Wynos", czytajcie szorty i recenzje. Na deser zaś możecie sięgnąć po fanty, udzielając poniżej tego newsa odpowiedzi na zadane pytania.

Czas na udzielenie odpowiedzi macie do 24 stycznia włącznie. Powodzenia!

Odpowiedzi

Jak zwykle wspaniałe nagrody i, jako osoba z Ekipy, nie mam jak ich wygrać. Życiowe problemy D: Powodzenia wszystkim!

1) Żaba, Coś na ząb, Rytuał 2) dostawca pizzy 3) marzec 2015 - Vrouwtje, Gidion van de Swaluw. Istota przedstawiona na okładce kiedyś była naukowcem i próbowała zbawić ludzkość, ale po zetknięciu się z murem nierozumienia i głupoty oszalała i poddała się własnoręcznie wykonanej terapii genowej (orginalnie mającej leczyć głupotę właśnie), w wyniku czego wyrosły jej na głowie nóżki. Te nóżki niestety żyjąc własnym życiem, ciągle drapią ją w głowę, co pobudza krążenie, przez co mózg naukowca jest lepiej ukrwiony co z kolei powoduje, że człowiek ten faktycznie lepiej i szybciej myśli. Niefortunnie efekty uboczne nie znalazły poklasku wśród ludzi skupionych na własnym wyglądzie i silikonowych implantach. Japońskie fanki mangi i hello Kitty także go nie "kupiły". Na koniec więc, przez jeszcze większy natłok negatywnych rozważań nad beznadzieją ratowania cywilizacji pogrążającej się w zalewie głupoty, całkiem wyłysiał.

Dziękujemy za pierwsze zgłoszenie! Powodzenia w konkursie C:
A myśleliśmy, że nikt się nie domyśli, co tak naprawdę się kryło za tą okładką! c;

1.Rytuał, Coś na ząb, Żaba
2. Kurier/dostawca, który przyniósł pizzę z czosnkiem :D
3. Styczeń 2015, Milena Zaremba
Osoba na okładce była kiedyś prostą, wiejską dziewczyną. Miała wiele problemów i marzeń, jak każdy zwyczajny człowiek, lecz najbardziej na świecie pragnęła miłości. Była pewna, że jej marzenie się spełniło, gdy do jej rodzinnej wsi przybył wspaniały młodzieniec, w którym się zakochała i wierzyła, że to uczucie zostało odwzajemnione. Spędzali ze sobą całe dnie, a młodzieniec ciągle powtarzał jak bardzo ją kocha. W końcu nadeszło, to, czego wszyscy się spodziewali:mężczyzna oświadczył się dziewczynie, a ona go przyjęła. Zaraz po ślubie młodzieniec zaproponował przeprowadzkę do miejsca oddalonego setki kilometrów od wioski. Dziewczyna nie była w stanie mu odmówić, zbyt mocno go kochała. Zgodziła się i na drugi dzień byli już w drodze, a ona robiła się coraz bardziej niespokojna. Im dalej byli od wioski, tym bardziej lekceważąco mąż ją traktował. Nie obchodziło go to, że jest głodna czy spragniona, a podróż zbyt ciężka dla jej delikatnego ciała. Trwało to całą drogę, dziewczyna ledwo żywa dotarła do zamku, w którym mieli teraz mieszkać. To, co zastała po wejściu do środka, zmroziło jej krew w żyłach. Setki kobiet w każdym wieku, o sinej skórze i srebrzystych włosach, wyglądające jak figury z śniegu i lodu, każda natychmiastowo gotowa spełnić najmniejsze życzenie mężczyzny.. Później poczuła uderzenie w plecy i straciła przytomność. Obudziła się kilka dni później, naga, na wpół zagrzebana w śniegu. Mimo, tego, że powinna czuć przejmujący chłód, było jej ciepło, a śnieg otulał jej ciało jak miękka pierzyna. Spojrzała w dół i spostrzegła ogromną dziurę tam, gdzie powinno być jej serce. Nie było go tam, zostało pożarte przez jej męża, kiedy była nieprzytomna. Spotkało ją dokładnie to samo, co resztę kobiet. Teraz jest tylko kolejną figurą lodową w JEGO kolekcji. Miłość drugiej osoby. Nigdy nie miała i nigdy nie będzie mieć tego najwspanialszego ze wszystkich darów. Po chwili zrozumiała, że wcale się tym nie przejęła. Nie czuła już kompletnie nic. W końcu nie ma serca. To także ją nie obeszło. Teraz miała już nowe marzenie. Zapragnęła, by innych ludzi spotkało to samo, co ją. Zapragnęła ich wszystkich zniszczyć...
(Mam nadzieję, że może być ;c Wiem, że "trochę" za długie, ale tak jakoś samo się to napisało...:v Pozdrawiam.

1. Żaba, Coś na ząb, Marzenie, Rytuał
2. kurier/dostawca pizzy.
3. okładka z Szortala nr 31 lipiec 2015 - okładka Małgorzata Lewandowska
Wygrałem w promocji LOTu bilet na Cape Town. To miały być niezapomniane wakacje. Plaże, surfing, ocean. Na wysokości Somalii nasz samolot został zaatakowany przez piratów z Mogadiszu - jednak nie morskich a podniebnych. Z uwagi na obecność marynarki USA i państw zachodnich piraci rozpoczęli porywać samoloty na swych latających spodkach, wypożyczonych od piratów z równoległego alternatywnego świata, gdzie ludzie mają zieloną skórę i posiadają w organizmie chlorofil. Ilustracja przedstawia chwilę abordażu. Po paru tygodniach w niewoli zostaliśmy zwolnieni podczas wymiany zakładników - polski rząd przesłał wszystkie paprotki i draceny zielonym piratom.