Coś na ząb

Ocena: 
7.71429
Average: 7.7 (7 votes)

Nastrój do kolacji był idealny. Świece płonęły jasno, trumna została dopiero co wypolerowana, nietoperze w rządku wisiały w gotyckim oknie. Nawet księżyc był w pełni, czysta perfekcja.

Hrabia Dracula usłyszał kroki na podjeździe zanim ktoś nacisnął dzwonek. Pan domu podszedł do masywnych drzwi i otworzył je z rozmachem.

– P… pizza – powiedział kurier na schodkach, szczękając zębami.

Dracula już wyciągnął dłoń po pudełko, kiedy poza zapachem sera wyczuł coś jeszcze.

– Czosnek?! – ryknął. – Pizza z czosnkiem, serio?

Tekturowe pudełko poleciało daleko w krzaki, gdy wampir wciągnął posłańca do środka i zatrzasnął drzwi za sobą.

– No trudno – powiedział, szczerząc kły. – To będzie tylko deser…