Zamek w dożywocie

Ocena: 
6.75
Average: 6.8 (4 votes)

— Sto za miesiąc? Toż to okrutne zdzierstwo!

Pan Stępiński udał namysł.

— Dobrze, mogę wam puścić zamek w dożywotnią arendę. Za… Powiedzmy, dziesięć tysięcy rubli.

— Cóż tak tanio? Młodym jeszcze, ledwie trzeci krzyżyk na karku.

— Córkę za mąż wydaję, gotowizny potrzebuję… I zapłata z góry, w uczciwym złocie, żadnych papierków.

 

***

Pani Katarzyna zadrżała z emocji. Eusapia Paladino była szalenie modnym medium i do tego ukochaną przyjaciółką oraz jedyną łączniczką z mężem. Seans wreszcie się zaczął. Z ust spirytualistki wypłynęła połyskliwa wstęga ektoplazmy, a po chwili chrypliwe słowa:

— Twój mąż powiada, iż otrzymał już zapłatę za dzierżawę. Kasiu, zacznij znowu straszyć.