List od kochającej matki

Ocena: 
8
Average: 8 (3 votes)

Do: Dowódca Reynolds

Jestem wdzięczna, że zgodził się Pan mieć baczenie na Eugenię (moją córkę, która tak swoją drogą wspaniale gotuje). Z pewnością przyjmie z radością okazaną jej uwagę i nie będzie sprawiać kłopotów. Czy mogłabym jeszcze Pana o coś prosić? Zgodziłby się Pan jej to przekazać, gdy już dotrzecie?

Edwards Air Force Base, 27 lipca 2029

(otworzyć po przebudzeniu się w podróży, niezależnie od tego, kiedy to nastąpi)

Wszystkiego najlepszego, kochana!

Mam nadzieję, że jesteś cała i zdrowa. Jeśli czytasz te słowa, to znaczy, że bezpiecznie dotarłaś do nowego domu. Jestem z Ciebie taka dumna, kochanie! Zawsze wiedziałam, że te letnie kursy w muzeum nauki w końcu zaprocentują.

Żałuję tylko, że nie mogę być przy Tobie i służyć Ci pomocą w Twoim nowym życiu. Właściwie to złożyłam zażalenie do Kongresu, w którym wskazałam, że ograniczenia nałożone na podróże międzygwiezdne są niemądre i że powinno się pozwolić rodzinie towarzyszyć astronautom na statku – dla bezpieczeństwa i wsparcia. Jednak już jutro rano wyruszasz, a ja wciąż nie dostałam żadnej odpowiedzi, więc obawiam się, że będziesz musiała poradzić sobie sama.

Sporządziłam listę najważniejszych porad, które pomogą Ci przebrnąć przez wszystkie trudności.

1) Dbaj o to, by Twoje majtki i staniki były zawsze czyste. W razie potrzeby użyj wybielacza. Uważnie dobieraj bieliznę i zawsze bierz pod uwagę, jak każdy z elementów będzie prezentował się na martwym ciele. Nie powinnaś wyglądać zbyt seksownie, nie chcesz przecież, żeby ludzie gadali tylko o tym. Jednak nie powinna to być bielizna zbyt codzienna/praktyczna, na wypadek gdybyś kogoś zapoznała. Przecież o to chodzi w tej misji, prawda?

A skoro już o tym mowa. Kupiłam Ci gorset wyszczuplający. Spłaszczy Ci brzuszek i sprawi, że będziesz wyglądać na przynajmniej o klika kilo lżejszą, a przy okazji powiększy optycznie piersi. Uważaj, żeby nowy tryb życia nie spowodował zbyt szybkiego spadku wagi, bo mogą Ci zostać brzydkie rozstępy.

2) Jeśli to możliwe, pomaluj sobie brwi i rzęsy przed wylądowaniem, żebyś nie musiała robić tego na szybko i niedbale. Czy mają na pokładzie salon piękności? Powinnam była zapytać wcześniej. Mogłabym osobiście świadczyć taką usługę. Zauważyłam, że ostatnio się nie malujesz. To straszne lenistwo z Twojej strony, w szczególności gdy jest dostępnych tak wiele sztuczek, dzięki którym można podkreślić swoją urodę. Wsunęłam Ci do przedniej kieszeni torby zestaw podróżny od L’Oreal, żebyś miała jakieś podstawowe kosmetyki, gdy będziesz na miejscu. Ciemna szminka będzie Ci pasować. Tylko uważaj, żeby nie przesadzić z jasnym czerwonym, bo będziesz wyglądać jak ulicznica.

3) Uśmiechaj się radośnie i bądź pewna siebie, niezależnie od okoliczności. Ludzie instynktownie będą chcieli być blisko Ciebie, a niemal zawsze lepiej stawiać czoła pozaziemskim problemom w grupie.

4) Dużo wypoczywaj. Jestem niemal pewna, że nie uda Ci się dostać zielonego ogórka, by położyć go sobie pod oczami, tak że musisz uważać na te paskudne worki. Wrzuciłam na czytnik ebooków kilka poradników, między innymi Jak dobrze wyglądać po czterdziestce według Twiggy. Zdaję sobie sprawę, że zgodnie z teorią względności masz dopiero trzydzieści dwa lata, ale wątpię, by zmarszczki słyszały o Einsteinie.

5) Pilnuj, żeby Twoje stopy były ciepłe i suche. To szalenie istotne, by pozostać w zdrowiu i urodzie. Bóg jeden raczy wiedzieć, jak będzie na tej „drugiej Ziemi”, gdy już tam dotrzesz, w związku z czym zapakowałam Ci sześć par grubych skarpet do torby (są puszyste i różowe, nie mogłam się im oprzeć, bo były TAKIE słodkie, i na wyprzedaży), a także zestaw do pedicure. Dbaj o stopy, a one zadbają o Ciebie!

6) Mądrze wybieraj partnerów. Nie powinnaś była zrywać z Tommym Levinsonem, jeśli chcesz znać moje zdanie, ale było, minęło. Wsunęłam Ci do walizki koszulę nocną z czarnego jedwabiu i butelkę szampana, żebyś mogła stworzyć romantyczną atmosferę, gdy nadejdzie odpowiedni czas. Z tak małymi piersiami musisz łapać się każdej okazji.

Jesteś wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju, pamiętaj o tym zawsze.

Wiem, że bagaż ma limit wagowy, więc wyciągnęłam lotki usypiające i paralizator, by zrobić miejsce na prezenty, które Ci zapakowałam. Zresztą od początku mnie niepokoiły. Jeśli wpadniesz w tarapaty, jestem pewna, że jeden z miłych, młodych żołnierzy, z którymi podróżujesz, Cię obroni. To będzie świetny sposób na przełamanie lodów.

Zanim otworzysz ten list, przegapisz moje urodziny 172 razy. Wybaczam Ci.

Kochająca mama

Przełożył Michał Wróblewski

Odpowiedzi

sympatyczne