Powrót do domu

Ocena: 
6.75
Average: 6.8 (4 votes)

Mężczyzna obrzucił statek ostatnim spojrzeniem, a potem nienawykłe do stałego lądu nogi niezgrabnie poprowadziły go przez nadbrzeże, aż pod tawernę starego Hareta, gdzie czekały dwie kobiety.

Jedna dokładnie taka, jak ją zapamiętał, choć przecież zmarszczki głębiej wgryzły się w niemłodą już twarz, a druga zupełnie inna – nie szkrab, który ciągnął ojca za brodę, ale poważna, prawie dorosła pięciolatka.

Marynarz przytulił żonę pozwalając, by jej łzy, łzy ulgi, wsiąkły w koszulę, a potem zmierzwił włosy córki.

– Tatusiu, przywiozłeś mi syrenkę? Przywiozłeś?

Marynarz spojrzał na dziewczynkę, ale nie odpowiedział nic, wyciągając ku niej rękę.

Na jego otwartej dłoni leżała garść tęczowych łusek.