Czerwona czy czarna?

Autor: 
Ocena: 
3
Average: 3 (1 vote)

Sydney, godzina siedemnasta dwadzieścia trzy.

– Misiu, którą sukienkę założyć, czerwoną czy czarną?

– Obojętnie.

– Jak zwykle jesteś bardzo pomocny.

– Kotku, czy to ma aż takie duże znaczenie?

– Ależ oczywiście! Od sukienki zależy wszystko: fryzura, makijaż, buty, dodatki...

– Według mnie w obu wyglądasz pięknie. Żadnej z nich jeszcze nie zakładałaś, więc  i tak zadziwisz i olśnisz gości. Dlatego dla mnie nie jest to aż tak istotne.

– Eh, nie lubię twojego podejścia, ale nie mamy czasu na dyskusję. Dobrze, założę…

Las Vegas, godzina siedemnasta dwadzieścia pięć.

– …czarne wygrywają. Przykro mi, panie Mitch, a tak dobrze panu szło. Pech.

– Powiedziałbym, że wręcz złośliwość losu.